Nie chcę już
Kłamać znów
Czuję ból
Życie w ciągłym strachu
Melancholii stan
Zostałam z nim sama
Schowana przed światem
Brak słońca by za nim biec
Wieczny mrok
Nigdy nie odejdzie stąd
To samo kłamstwo
Coraz więcej go
Wiem, że już nic nie będzie dobrze
Z każdym dniem mocniej krwawi moje serce
Nie potrafię myśleć pozytywnie
Z pozorami przez całe życie
Smutna twarz schowana pod maską
W głębi mnie tylko ciemność
Mam już dość
Nie chcę więcej grać
Przy każdym upadku szczęśliwej udawać
Zniknęła nadzieja
Pustka mną zawładnęła
Nieustanny strach
Zostałam sama
W środku już dawno umarłam
Ciemny pokój
Zagłębiam się w nim w samotności
Razem z moimi mrocznymi myślami
Nie chcę już
Dłużej kryć smutnej twarzy
Przestałam nawet dawno marzyć
Oczy szkliste
Pełno niewylanych łez
Chowam to, co naprawdę czuję
Zniknąć stąd bardzo chcę
By nikt nie mógł znaleźć mnie
Nie potrafię myśleć pozytywnie
Z pozorami przez całe życie
Smutna twarz schowana pod maską
W głębi mnie tylko ciemność
Mam już dość
Nie chcę więcej grać
Przy każdym upadku szczęśliwej udawać
Zniknęła nadzieja
Pustka mną zawładnęła
Nieustanny strach
Zostałam sama
W środku już dawno umarłam
Nie daję już sobie rady
Nie mogę tak dłużej żyć
Przepraszam bardzo was
Ale chyba nadszedł mój czas
Na każdym kroku się potykam
I choć na ustach uśmiech mam
Nie chcę więcej kłamać
Mam dość udawania
Nigdy nie będzie dobrze
Jestem skazana na niepowodzenie
Nie potrafię myśleć pozytywnie
Z pozorami przez całe życie
Smutna twarz schowana pod maską
W głębi mnie tylko ciemność
Mam już dość
Nie chcę więcej grać
Przy każdym upadku szczęśliwej udawać
Zniknęła nadzieja
Pustka mną zawładnęła
Nieustanny strach
Zostałam sama
W środku już dawno umarłam
Czasami bywają momenty w życiu kiedy nie da się napisać nic optymistycznego, ale mi bardzo się podoba:)
OdpowiedzUsuń