07.04.2018

Cierpienie nie jest obowiązkowe


Obowiązki 
Ma każdy 
Cierpienie 
Do nich nie należy
Trzeba zadbać 
O to co dobre
Doceniać
Rzeczy małe

Cierpienie
Jest jak burza
Z piorunami
Która niszczy 
Nasze życie
Oraz nas samych 
Od środka
Lecz trzeba pamiętać
Zawsze po burzy
Wschodzi tęcza 
Która w swych barwach
Dobro chowa 

Słońce zachodzi
A wraz z nim smutek
Czekając na pocieszenie
I jego pocałunek
Który uleczy 
Wszelkie rany
Pozwoli
Biec dalej
Z głową do góry

Ból jest nauką
Bardzo ciężką
Pokonać go
Wcale nie jest lekko
Czas uleczy 
Wszelkie rany 
I pozwoli docenić
To co straciliśmy 

Każdy z nas zaznaje bólu, który później czegoś uczy. 





-----------------------------------------------------------------------
 Po długich miesiącach pisania negatywnych tekstów nadszedł czas na coś pozytywnego. W końcu! Nie mogłam już patrzeć w mój zeszyt, gdzie ostatnio pełno kartek zostało wypełnione żalem, smutkiem i strachem. Dla mnie było tego za dużo, a tworzenie czegoś optymistycznego stało się dla mnie o dziwo trudne. Oczywiście po wpisie można zauważyć, że wena przyniosła oczekiwany rezultat i mam nadzieję, że ten mały optymizm, który gdzieś jeszcze we mnie siedzi nie zawiedzie mojej osoby i pozwoli mi pisać więcej takich tekstów. 
 Teraz muszę do końca zapełnić ostatnie kartki notesu i rozglądać się za kolejnym zeszytem do moich wierszy. Gdy dopisywałam moje najnowsze dzieła okazało się, że ich liczba wynosi już ponad 300! Dla mnie jest to ogromna ilość tekstów, które powstawało przez 5 lat, czyli odkąd skończyłam 13 lat. Oczywiście pierwsze moje prace zachowałam i czasem, gdy je czytam to zdaję sobie sprawę, jak bardzo się rozwinęłam. To nawet da się zauważyć w starszych postach na blogu., a to pokazuje, że wszystko zmierza w dobrym kierunku!

31.03.2018

Gdzie się podział mój optymizm?


Ściana płaczu
Już dawno powinna zostać zburzona 
Mam za mało siły 
Aby na nowo swe szczęście budować
Niewiele wiary 
I nadziei, której wiecznie mi brak
Niech mi ktoś powie
Co jest ze mną nie tak?

Czasami uwielbiam się schować 
Przed światem całym 
Ludzi tłumem
Zostać sam na sam 
Z moimi myślami
Które tylko ja rozumiem
Problemami
Których nikt nie rozwiąże 
Tak najprościej
Po prostu uciec 
Od samej siebie 
Niż iść za innymi

Ogarnia mnie strach 
Od myśli 
Pełnych obaw 
Przed samotnością
Ciemną pustką
Utratą
Tego co najlepsze
Dla mnie najważniejsze
Boję się
Stracić Ciebie
Bo jako jedyny
Unosisz mnie ku górze 
I najlepiej mą osobę rozumiesz 







---------------------------------------------------------------------------------
 Na blogu można zauważyć, że ostatnio jest za dużo pesymistycznych tekstów. Oczywiście nie tylko na stronie, lecz i w moim zeszycie. Zamiast czekać na wenę twórczą, chyba muszę zasiąść do stolika i zacząć tworzyć, bądź zapisywać pomysły na nowe wiersze. Akurat tak się składa, że mam w głowie jeden pomysł na nowe dzieła, do których zainspirowała mnie książka Reginy Brett "Kochaj". Zamiast nieustannie pisać to, co czuję to chyba pora zacząć czerpać z różnych źródeł inspiracji. Dzięki temu może powstać jeszcze więcej prac i do tego będę miała okazję, aby coraz bardziej się rozwijać.

22.03.2018

Ostatnie pożegnanie


28.01.2018 r.

Ostatnie pożegnanie 

1. Nie mogę się pogodzić
Że odszedłeś już stąd
To dla mnie trudne jest
Pojawia się we mnie pełno łez
Nie mogę uwierzyć w to co stało się
Wiem, że już nie zobaczę Cię
Ktoś mi Cię odebrał
I zabrał do siebie
Chciałabym chwycić mocno twoją dłoń 
Nie dać odejśc
Nie pozwolić
Lecz nic nie zrobię 
Bo już zniknąłeś stąd

Ref. Moje serce boli
Ja się nie zgadzam 
Twoje odejście było dla mnie bardzo trudne 
Nie ma Cię przy mnie
Nie miało tak być
Nie powiedziałeś "Żegnaj"
Ja nie powiem już "Kocham"
To ostatnie pożegnanie 
To ostatnie pożegnanie

2. Nie mogę przestać o tym myśleć
To najgorsze uczucie 
Nikt nie widzi tego we mnie
Mojego bólu i moich ran 
Czas nie uleczy, nie przyzwyczai
Tylko dalej będzie we mnie tkwił
Nie mogę powstrzymać łez 
I zamknąć tych drzwi wspomnień
Nie mogę uwierzyć, że nie ma Cię już 
Ktoś zabrał stąd, nie żegnając się 
Nic nie zrobię, bo nie ma Cię tu już 

Ref. Moje serce boli
Ja się nie zgadzam 
Twoje odejście było dla mnie bardzo trudne 
Nie ma Cię przy mnie
Nie miało tak być
Nie powiedziałeś "Żegnaj"
Ja nie powiem już "Kocham"
To ostatnie pożegnanie 
To ostatnie pożegnanie

Z oczu leją się łzy 
Nie pogodziłam się z tym
Że Bóg odebrał mi Cię 

Moje serce boli
Ja się nie zgadzam 
Twoje odejście było dla mnie bardzo trudne 
Nie ma Cię przy mnie
Nie miało tak być
Nie powiedziałeś "Żegnaj"
Ja nie powiem już "Kocham"
To ostatnie pożegnanie 







--------------------------------------------------------------------------
 Jak obiecałam, postanowiłam opublikować drugą wersję mojego dzieła z poprzedniego wpisu, ale czy jest to lepsza wersja tekstu? Muszę przyznać, że jest trochę inaczej, niż na początku sądziłam. Wcześniej byłam zadowolona z efektów mojej pracy, lecz teraz mam odmienne zdanie na ten temat. Znów w mojej głowie nasuwa się myśl, że stać mnie na więcej. Czy mam rację? Wydaje mi się, że tak i niejedna osoba to potwierdzi. Poza tym ostatnio zamiast pisać więcej wierszy to powstaje coraz większa ilość tekstów piosenek, a to oznacza ich częstszą publikację. Teraz chyba muszę zainspirować się i stworzyć nowe wiersze. W końcu tak niewiele mi brakuje do 300 tekstów w moim zeszycie, który jest bliższy do całkowitego zapełnienia.

14.03.2018

Najgorsze jest odejście bez pożegnania


28.01.2018 r.
Nie pożegnałam się 

1. Ja wiem, że to głupie
Wracać do tego co
Kiedyś nas zniszczyło
Wylaliśmy pełno łez
Nigdy nie zamknę tych drzwi 
Które prowadzą do przeszłości
Choć powinnam już je zamknąć dawno
To pewne wydarzenie we mnie tkwi
Wszystko wraca
A  wspomnień nie zabierze nikt
Nic nie zatrzyma
Nawet mój strach

Ref. Serce mocniej bije 
Z oczu leją się łzy
Zawsze, gdy do tego wracam 
Zaczynam płakać
Chcę byś tu był
I przytulił mnie tak
Mocno, jak kiedyś
Gdy byłam mała
Nawet się nie pożegnałam
Nawet się nie pożegnałam

2. Gdy o Tobie myślę
Wiem, że Cię już nie zobaczę
Nie będę mogła Ci powiedzieć
Jak bardzo kocham Ciebie
Zamykam oczy i leją się łzy
Nikt nie widzi tego, co we mnie tkwi
Jak twe odejście dalej boli mnie
Ciągle czuję pustkę, ból, żal
Że nie ma Cię już 
Odszedłeś nie mówiąc mi "Żegnaj"

Ref. Serce mocniej bije 
Z oczu leją się łzy
Zawsze, gdy do tego wracam 
Zaczynam płakać
Chcę byś tu był
I przytulił mnie tak
Mocno, jak kiedyś
Gdy byłam mała
Nawet się nie pożegnałam
Nawet się nie pożegnałam

Z oczu leją się łzy
Nie pogodziłam się z tym 
Że ktoś odebrał mi Cię

Serce mocniej bije 
Z oczu leją się łzy
Zawsze, gdy do tego wracam 
Zaczynam płakać
Chcę byś tu był
I przytulił mnie tak
Mocno, jak kiedyś
Gdy byłam mała
Nawet się nie pożegnałam






-------------------------------------------------------------------------------
 Pewnego weekendu siedziałam do późna, jak zwykle oglądając seriale. Gdy zegar w moim pokoju wskazywał godzinę pierwszą w nocy postanowiłam przed pójściem spać przesłuchać pewnej piosenki, a dokładnie coveru, który melodycznie różnił się od oryginału. Słuchając utworu od razu przyszła wena, a wraz z nią pomysł na tekst, więc bez zastanowienia zaczęłam działać. Na początku miałam niewielki problem z doborem odpowiednich słów, lecz później szedł wers za wersem. W niecałą godzinę udało mi się stworzyć coś z czego od razu byłam zadowolona, a u mnie jest to rzadkość, bo zazwyczaj stawiam sobie wysoko poprzeczkę i w głębi ducha wierzę, że stać mnie na więcej. Dodatkowo stwierdziłam, że interpretacja utworu może być różna. Niektórym osobom może się wydawać, że jest to kolejny miłosny tekst, lecz tak naprawdę nim nie jest.

 Po paru godzinach od napisania postanowiłam, że stworzę jeszcze jedną, lepszą wersję tej piosenki. W godzinę uzyskałam zamierzony efekt i w niedługim czasie moje kolejne dzieło ujrzy światło dzienne.

03.03.2018

Samoakceptacja


Samoakceptacja
U mnie tego nie ma
To jest moje przeciwieństwo
Nie mogę powiedzieć tego
Że kocham siebie
Jest inaczej 
Bo nienawidzę 
Nie tylko siebie
Lecz i całe moje życie

Pokochać siebie
To łatwo jest powiedzieć
A nienawidzić jest znacznie prościej
Nie tylko my mamy na to wpływ
Lecz również społeczeństwo
Bo różne obelgi 
I poniżanie
Nie pomogą nam w akceptacji
Tylko doprowadzą do depresji

Jeśli nie akceptujesz samego siebie to nie spodziewaj się tego, że inni Cię zaakceptują. 




------------------------------------------------------------------
 Parę dni temu, a dokładnie 28 lutego minęły 4 lata odkąd jestem w blogosferze! Przyznam, że jestem z siebie dumna, że pomimo kilku upadków i porażek nie poddałam się. Zaczynając swoją przygodę z blogiem nie miałam zupełnie na niego pomysłu, jak i na siebie. Ponad roczna przerwa dała mi sporo do myślenia i sprawiła, że blogowanie stało się dla mnie pasją oraz dotarło do mnie, że kocham pisać. Od 2014 roku wiele się zmieniło, początki były trudne, ale tak naprawdę jeśli czegoś się chce to trzeba walczyć o swoje i nie patrzeć na opinie innych. Wracając w 2015 roku z utęsknieniem za moim małym kątem w internecie wiedziałam, jaki mam cel oraz odnalazłam swoją prawdziwą pasję, która pomaga mi wyrazić moją osobę. Po prostu kocham to, co robię i jestem z tego dumna!