03.11.2018

Dzięki Tobie już się nie pogubię


16.02.2018 r.
Dzięki Tobie

1. Nie mogę iść dalej naprzód
Coś zatrzymuje
Jakaś siła osłabia mnie
Ale nie poddaję się
Bo oparcie mam
Dzięki Tobie
Nie boję się już tak jak dawniej
Moim bohaterem jesteś ty

Ref. Jest jak w grze
Wiem jaki mam cel
Wszystko staje się prostsze
I to dzięki tobie
Teraz wiem
W którą mam iść stronę
I to dzięki tobie
Już się nie pogubię

2. Idę przed siebie z tą myślą
Czując, że mogę wszystko
Nie bać się niczego
Uczę się znów ufać światu
Dzięki tobie
Unosząc się
Złap mnie za dłoń 
I ulecz rany 
Bym mogła dalej biec 
I na nowo śnić

Ref. Jest jak w grze
Wiem jaki mam cel
Wszystko staje się prostsze
I to dzięki tobie
Teraz wiem
W którą mam iść stronę
I to dzięki tobie

3. Uwierzyłeś we mnie
Starasz się pomóc mi
Silną być 
Uczysz mnie
Szczęśliwą, szczęśliwą być
Szczęśliwą, szczęśliwą być
Rozumiesz mnie
Dajesz mi siłę
Mam wiarę, że 
Może być lepiej 
A to wszystko dzięki tobie
Za to dziękuję 
Dziękuję Ci

Ref. Jest jak w grze
Wiem jaki mam cel
Wszystko staje się prostsze
I to dzięki tobie
Teraz wiem
W którą mam iść stronę
I to dzięki tobie




-------------------------------------------------------------------
 Bardzo dawno nie publikowałam tekstu piosenki, a to dlatego, że brak mi natchnienia na jakiekolwiek ich pisanie. Ostatnio czuję, że tworzenie takich utworów stało się dla mnie trudne i ciężkie, Odnoszę nawet wrażenie, jakbym stała się w tym znacznie gorsza, niż lepsza, a porównując teksty, które pisałam na początku tego roku z moimi zapiskami w brudnopisie sprzed wiosny to widzę różnicę i odczuwam zmianę w lekkości tworzenia. Zastanawiam się, co się ze mną stało, dlaczego tak się dzieje? Może to tylko kolejny, dłuższy kryzys twórczy, lecz niestety bardzo mnie on niepokoi. 

21.10.2018

Melancholia



Znów ogarnia mnie 
Ten melancholijny stan
Który ma w sobie strach
Niosący pełen obaw
On chyba nigdy nie odejdzie
Będzie minimalnie tkwił we mnie
Czasem nawiedzi niespodziewanie 
Nie pozwoli żyć spokojnie

Chwyć mnie za dłonie
Powiedz, że będzie dobrze 
Niepotrzebnie się boję
Moje lęki są zbędne
Ocal mnie
Moją duszę
I serce
Które dla Ciebie bije

Lubię być sama 
W czterech ścianach 
Mieć własny kąt
Posiedzieć z samotnością
Sama ze sobą
Schować się przed światem
Ludzi twarzy nie widzieć
Którzy potrafią ranić
Zabić w nas resztki nadziei
Tak najlepiej 
Sama ze sobą być 
Z moimi myślami 
Których nie rozumie nikt

Noc spadających gwiazd 
Siedzę sama
Znów wraca ten stan
Gdy Ciebie przy mnie nie ma 
Doskwiera mi samotność 
Chcę by znów dobrze było
Pragnę znaleźć się w lepszym miejscu
Gdy panuje spokój 
Będąc z dala od moich lęków

Nastaje świt
Znów brak energii by żyć
Ciągłość tych samych dni
Rutyna
Ten czas mnie zabija






-------------------------------------------------------------
 Melancholia potrafi mnie dopadać dość często i niespodziewanie niosąc ze sobą negatywne myślenie oraz lęki. Cały optymizm zaczyna schodzić na dalszy plan, a jedynie co pragnę to zaszyć się w czterech ścianach z moimi myślami, nie mówiąc nikomu o nich. Nie wiem dlaczego ten stan mnie nawiedza, kiedy przyjdzie, lecz za każdym razem, gdy on się zjawi to odbiera mi całą energię, chęć do życia. Nawet każdy dzień wydaje się być taki sam, bez zmian. Rutyna, w której tkwię i nie jestem w stanie pokonać sprawia, że zaczynam widzieć ciemność, czuć się pusto, nie mając pojęcia, dlaczego tak się dzieje. Stan melancholii doprowadza mnie do uczucia samotności, braku akceptacji i przywołuje coraz większy strach, który kiedyś znikł, a postanowił nagle wrócić.

20.09.2018

Nikt nie wie, co siedzi w mojej głowie


Czy to lęk 
Zamieszkał we mnie?
Tego nie wie nikt
Z jakim żyję strachem
Co w mej głowie siedzi?
Tylko złe myśli
Są jak demony
Pełne mroku
Boję się na każdym kroku
O każdej porze dnia i nocy
Zaczynam tracić siłę
Lecz nikomu tego nie powiem

Nikt nie wie
Co siedzi w mej głowie
Czy to dobre myśli?
A może jednak złe?
Jeden mętlik
Trudności w podjęciu decyzji

Czasem
Nawiedza mnie strach 
Gwałtowny
Niczym jak burza z piorunami
Nagle przywiewa
Wszelkie obawy
Niszczy każdą dobrą myśl
Żywioł zły

Chmury płyną 
Razem z wiatrem
Który przywiewa
Me uczucia
I myśli
Które nieustannie
W mojej głowie są
Nie mogą uciec
Siedzą we mnie
I nie mogą iść na chwilę
Nawet na spacer





------------------------------------------------------
 W naszych głowach mogą być najprzeróżniejsze przemyślenia, lecz czy zawsze będziemy się dzielić nimi z innymi? Według mnie niekoniecznie. Człowiek czasem potrzebuje chwili dla siebie, aby pobyć sam na sam ze swoim bałaganem w głowie i nikomu nie mówić o tym, co nas dręczy.   
 Towarzyszące myśli mogą skrywać nasz strach, bądź obawy, które są schowane wewnątrz naszej osoby i  nie chcemy pokazywać innym, że coś nas niepokoi, aby nie poczuć się niezrozumiani. Chowamy się ze swoimi emocjami na co dzień, niosąc maskę, jaką jest uśmiech. Z pozoru możemy wydawać się szczęśliwi, lecz jednak w środku nas skrywamy mrok, ciemność, pustkę, a choć w naszym życiu nie będzie dziać się nic negatywnego to i tak wyrzucimy z siebie cały nasz optymizm i będziemy snuć w naszych umysłach mroczne myśli, które pojawiają się często, niekontrolowanie.

 Zdjęcie do tego wpisu zapożyczyłam od Marty Bijan z teledysku "Nasze Miejsce". Następny post opublikowany na stronie będzie zainspirowany najnowszą płytą mojej ulubionej wokalistki. Obiecuję, że potem postaram się zadbać o bardziej optymistyczne teksty.

31.08.2018

Dlaczego kocham pisać?


Dałeś mi dar
Choć ze mną Cię już nie ma
Tworzę wiersze
Jakie ty sam tworzyłeś
Gdy kiedyś przy mnie byłeś
Talent mam po Tobie
I pragnę udoskonalić go w sobie
Być lepszą pisarką
Abyś był ze mnie dumny tato!

Wyrażam siebie
Poprzez wiersze
To moje uczucia przelane na papier
Których nie zna nikt
Jak walka uczuć
Która jest udręką
Kłócę się z myślami
Nad pustą kartką
Mogę napisać wszystko
Choć ciągle mam w sobie ten strach 
By nikt nie zajrzał do mojego serca
I zobaczył, co w mej duszy gra

Pismo uczuć
Ujawnia prawdę serca
Prawdziwe uczucia
Zamieszkałe mą duszę
Ukryte przed światem
Wypełnią pustą kartkę
Która mnie wyrazi
Ujawni tysiące myśli
Zamknięte w mojej osobie
Zapisując wszystko na papier

Pełno kartek wyrzuconych
Wiele długopisów wypisanych
Pomimo trudności
Braku weny
Nieustannie tworzę
Nie poddaję się
Choć czasem nie mam nadziei na lepszy tekst
Kontynuuję swoją pracę
Nie przestaję pisać dalej 




--------------------------------------------------------------------
 Pamiętam moje pierwsze teksty, które były wyrazem moich uczuć. Proste słowa zapisywane jako moje małe myśli nie zapowiadały, że będę w przyszłości wiązała z tym jakiekolwiek plany. Teraz, gdy minęło 5 lat wiele się zmieniło. Zaczęłam tworzyć na poważnie, choć początki były naprawdę ciężkie. Nie spodziewałam się, że tak daleko zajdę. Wiem, co piszę i chcę to pokazać ludziom, a blog, który miał przedstawić moją osobę sprawił, że blogowanie stało się dla mnie pasją i pokochałam pisać. Zapragnęłam się rozwijać i zacząć od nowa, z jak najlepszej strony. Udowodniłam, że jednak jestem w czymś dobra, co pozwala mnie wyrazić. W każdej chwili dobrej, bądź złej zawsze mogę tworzyć, a każdy postój w tworzeniu nie sprawił, że rzuciłam pisarstwo. Staję się silniejsza na jakąkolwiek krytykę, a każdą radę biorę sobie do serca i ciągle dążę do perfekcji. Jeśli chcę coś osiągnąć to brak weny lub kryzys twórczy nie może mnie złamać. Nie bez powodu tu publikuję, a Dzień Blogów ma dla mnie znaczenie. Od blogowania moja przygoda z pisarstwem zaczęła się na poważnie i to właśnie moja strona, którą prowadziłam w przeszłości sprawiła, że odnalazłam prawdziwą pasję, którą pokochałam i pragnę rozwijać. Gdyby nie blog to teraz nie tworzyłabym oraz nie byłoby tych wszystkich  ponad 300 tekstów zapisanych w moich zeszycie.

19.08.2018

Myśli


Dziś nie chcę wracać do domu
Potrzebuję długiego spaceru
W poszukiwaniu ławki myśli 
Pozostać na niej sama jak najdłużej
Z bałaganem w mojej głowie
Który rozwala mi serce
Nie pozwoli zasnąć 
I oderwać od snu złego

Ten strach nawiedza mnie ciągle
On we mnie jest nieustannie
Odwiedza w snach
Chcę, by porwał go wiatr
Zabrały fale 
Jak najdalej 
Aby móc żyć 
Ze spokojem
Bez grama cierpienia i bólu
Przerwać tę ścianę płaczu
Która w mej duszy mieszka
Nie chcę codziennie grać
Pokazywać, że nic mi nie dolega
Udawać, że jestem szczęśliwa

Nie mogę 
Iść do przodu dalej
Pragnę
Pokonać tę barierę 
Co nie pozwala mi się ruszyć 
I przestać beznadziejną być

Mam potrzebę 
Być kochaną
Chcę by ktoś zamienił
Ciemność w światło
Ja już czuję 
Jest tak pusto
Chyba muszę 
Wymienić swe serduszko




----------------------------------------------------------------
 Każdy z nas w swoim życiu czasem ma taką chwilę, gdzie chciałoby się zostać z samym ze sobą i trochę pomyśleć. W naszych głowach może być tysiące pozytywnych, jak i negatywnych myśli, lecz z naszym pesymizmem nie zawsze dzielimy się z innymi. W głębi nas mogą towarzyszyć nam różne lęki, strach, a nawet pragnienia, których nie mamy możliwości zrealizować, a przez to robi nam się bałagan w głowie. Myśli krążą gdzieś nieustannie, a chwila samotności może pozwolić naszej osobie poukładać sobie wszystko, co dręczy nas o czym nikt inny nie wie, poza nami.