06.01.2019

Związek na odległość


Czemu dobry czas tak szybko przemija?
Czy nic nie może wiecznie trwać?
Znów pojawia się rutyna
Chwile samotności
Długie dni 
W tęsknocie głębokiej, jak morze
I tak będę na Ciebie czekać
Choć wiem, że łatwo nie będzie
Mimo wszelkich trudności będziemy silni
Nasza miłość tę odległość przezwycięży 

I znów się zaczyna
Ta sama udręka
Zwana tęsknotą
Płynąca łza za łzą
Będąc ode mnie daleko
Czuję się, jakbym straciła swój dom
Brakuje mi tego ciepła i bezpieczeństwa
Które jest tylko w twych ramionach

Chwilę Cię nie ma
A ja już szaleję
Chcę Cię coraz więcej i częściej
Skarbie, tęsknię

Nie lubię, gdy mi się śnisz, bo wtedy jeszcze bardziej za Tobą tęsknię.

Kiedyś nie chciałam się zakochać, bo nie chciałam tęsknić. Teraz tęsknię codziennie z myślą o nim.





------------------------------------------------------------
 Tęsknota potrafi być bolesna, lecz tak naprawdę dzięki niej zdajemy sobie sprawę, jak bardzo ludziom na sobie zależy, a odległość będąca dużą barierą w związku może wystawić relację na ciężką próbę. Co wtedy za tym idzie? Zaczyna nam brakować bliskości drugiej osoby, nawet zwykłego przytulenia. Myśli zaczynają krążyć nieustannie o ukochanym, a z każdym dniem żyjąc osobno niekoniecznie będziemy czuć się lepiej i przyzwyczajać do odległej relacji. Mimo ciężkich dla nas tych momentów trzeba zacisnąć zęby i dać radę. Jeśli ludzie naprawdę się kochają to razem przezwyciężą ten trud, jakim są kilometry oraz każde inne życiowe problemy. Razem można stać się silniejszym, a taki rodzaj tęsknoty może umocnić związek oraz dzięki temu będziemy jeszcze bardziej doceniać wspólnie spędzone chwile.

02.12.2018

Nie potrafię napisać optymistycznego tekstu.


11.11.2018 r.
Pozory

 1. Nie chcę już 
Kłamać znów
Czuję ból
Życie w ciągłym strachu
Melancholii stan
Zostałam z nim sama
Schowana przed światem 
Brak słońca by za nim biec
Wieczny mrok
Nigdy nie odejdzie stąd
To samo kłamstwo
Coraz więcej go
Wiem, że już nic nie będzie dobrze
Z każdym dniem mocniej krwawi moje serce

Ref. Nie potrafię myśleć pozytywnie
Z pozorami przez całe życie
Smutna twarz schowana pod maską
W głębi mnie tylko ciemność
Mam już dość
Nie chcę więcej grać
Przy każdym upadku szczęśliwej udawać
Zniknęła nadzieja
Pustka mną zawładnęła
Nieustanny strach
Zostałam sama
W środku już dawno umarłam

2. Ciemny pokój 
Zagłębiam się w nim w samotności
Razem z moimi mrocznymi myślami 
Nie chcę już
Dłużej kryć smutnej twarzy
Przestałam nawet dawno marzyć
Oczy szkliste
Pełno niewylanych łez
Chowam to, co naprawdę czuję
Zniknąć stąd bardzo chcę
By nikt nie mógł znaleźć mnie

Ref. Nie potrafię myśleć pozytywnie
Z pozorami przez całe życie
Smutna twarz schowana pod maską
W głębi mnie tylko ciemność
Mam już dość
Nie chcę więcej grać
Przy każdym upadku szczęśliwej udawać
Zniknęła nadzieja
Pustka mną zawładnęła
Nieustanny strach
Zostałam sama
W środku już dawno umarłam

3. Nie daję już sobie rady 
Nie mogę tak dłużej żyć 
Przepraszam bardzo was
Ale chyba nadszedł mój czas
Na każdym kroku się potykam
I choć na ustach uśmiech mam
Nie chcę więcej kłamać
Mam dość udawania 
Nigdy nie będzie dobrze
Jestem skazana na niepowodzenie 

Ref. Nie potrafię myśleć pozytywnie
Z pozorami przez całe życie
Smutna twarz schowana pod maską
W głębi mnie tylko ciemność
Mam już dość
Nie chcę więcej grać
Przy każdym upadku szczęśliwej udawać
Zniknęła nadzieja
Pustka mną zawładnęła
Nieustanny strach
Zostałam sama
W środku już dawno umarłam



-----------------------------------------------
 Od samego początku tekst był zupełnie inny niż teraz, a historia jego powstawania była długa i dla mnie skomplikowana. Odkąd pamiętam inspirowałam się piosenką Marty Bijan - Poza Mną i sama chciałam stworzyć swój własny utwór o podobnym charakterze, lecz pierwsze kwietniowe próby pisania nie kończyły się dobrze oraz za bardzo moje słowa przypominały mi piosenkę artystki. Po pierwszych próbach tworzenia poddałam się i przez parę miesięcy stałam w miejscu. Dopiero w pewien jesienny wieczór postanowiłam zacząć jeszcze raz od nowa, ale wyczekiwane efekty nie były takie, jakbym chciała. Przede mną było wiele poprawek, które okazały się dla mnie trudne, ale w końcu moje dzieło nabrało sensu.
 Muszę przyznać, że to jest mój najmroczniejszy tekst, a w moim zeszycie dawno nie było nic pozytywnego. Nie potrafię ostatnio tworzyć optymistycznie, tylko same melancholijne zapiski. Nie wiem, dlaczego tak się dzieje? O dziwo w takim mrocznym klimacie czuję się najlepiej, a pisarsko mam wrażenie, że idzie mi bardzo dobrze. Czasem staram się też pisać na weselsze tematy, ale to przychodzi mi z większym trudem i odczuwam, że wtedy przy pisaniu się męczę, zamiast czerpać z tego satysfakcję. 

03.11.2018

Dzięki Tobie już się nie pogubię


16.02.2018 r.
Dzięki Tobie

1. Nie mogę iść dalej naprzód
Coś zatrzymuje
Jakaś siła osłabia mnie
Ale nie poddaję się
Bo oparcie mam
Dzięki Tobie
Nie boję się już tak jak dawniej
Moim bohaterem jesteś ty

Ref. Jest jak w grze
Wiem jaki mam cel
Wszystko staje się prostsze
I to dzięki tobie
Teraz wiem
W którą mam iść stronę
I to dzięki tobie
Już się nie pogubię

2. Idę przed siebie z tą myślą
Czując, że mogę wszystko
Nie bać się niczego
Uczę się znów ufać światu
Dzięki tobie
Unosząc się
Złap mnie za dłoń 
I ulecz rany 
Bym mogła dalej biec 
I na nowo śnić

Ref. Jest jak w grze
Wiem jaki mam cel
Wszystko staje się prostsze
I to dzięki tobie
Teraz wiem
W którą mam iść stronę
I to dzięki tobie

3. Uwierzyłeś we mnie
Starasz się pomóc mi
Silną być 
Uczysz mnie
Szczęśliwą, szczęśliwą być
Szczęśliwą, szczęśliwą być
Rozumiesz mnie
Dajesz mi siłę
Mam wiarę, że 
Może być lepiej 
A to wszystko dzięki tobie
Za to dziękuję 
Dziękuję Ci

Ref. Jest jak w grze
Wiem jaki mam cel
Wszystko staje się prostsze
I to dzięki tobie
Teraz wiem
W którą mam iść stronę
I to dzięki tobie




-------------------------------------------------------------------
 Bardzo dawno nie publikowałam tekstu piosenki, a to dlatego, że brak mi natchnienia na jakiekolwiek ich pisanie. Ostatnio czuję, że tworzenie takich utworów stało się dla mnie trudne i ciężkie, Odnoszę nawet wrażenie, jakbym stała się w tym znacznie gorsza, niż lepsza, a porównując teksty, które pisałam na początku tego roku z moimi zapiskami w brudnopisie sprzed wiosny to widzę różnicę i odczuwam zmianę w lekkości tworzenia. Zastanawiam się, co się ze mną stało, dlaczego tak się dzieje? Może to tylko kolejny, dłuższy kryzys twórczy, lecz niestety bardzo mnie on niepokoi. 

21.10.2018

Melancholia



Znów ogarnia mnie 
Ten melancholijny stan
Który ma w sobie strach
Niosący pełen obaw
On chyba nigdy nie odejdzie
Będzie minimalnie tkwił we mnie
Czasem nawiedzi niespodziewanie 
Nie pozwoli żyć spokojnie

Chwyć mnie za dłonie
Powiedz, że będzie dobrze 
Niepotrzebnie się boję
Moje lęki są zbędne
Ocal mnie
Moją duszę
I serce
Które dla Ciebie bije

Lubię być sama 
W czterech ścianach 
Mieć własny kąt
Posiedzieć z samotnością
Sama ze sobą
Schować się przed światem
Ludzi twarzy nie widzieć
Którzy potrafią ranić
Zabić w nas resztki nadziei
Tak najlepiej 
Sama ze sobą być 
Z moimi myślami 
Których nie rozumie nikt

Noc spadających gwiazd 
Siedzę sama
Znów wraca ten stan
Gdy Ciebie przy mnie nie ma 
Doskwiera mi samotność 
Chcę by znów dobrze było
Pragnę znaleźć się w lepszym miejscu
Gdy panuje spokój 
Będąc z dala od moich lęków

Nastaje świt
Znów brak energii by żyć
Ciągłość tych samych dni
Rutyna
Ten czas mnie zabija






-------------------------------------------------------------
 Melancholia potrafi mnie dopadać dość często i niespodziewanie niosąc ze sobą negatywne myślenie oraz lęki. Cały optymizm zaczyna schodzić na dalszy plan, a jedynie co pragnę to zaszyć się w czterech ścianach z moimi myślami, nie mówiąc nikomu o nich. Nie wiem dlaczego ten stan mnie nawiedza, kiedy przyjdzie, lecz za każdym razem, gdy on się zjawi to odbiera mi całą energię, chęć do życia. Nawet każdy dzień wydaje się być taki sam, bez zmian. Rutyna, w której tkwię i nie jestem w stanie pokonać sprawia, że zaczynam widzieć ciemność, czuć się pusto, nie mając pojęcia, dlaczego tak się dzieje. Stan melancholii doprowadza mnie do uczucia samotności, braku akceptacji i przywołuje coraz większy strach, który kiedyś znikł, a postanowił nagle wrócić.

20.09.2018

Nikt nie wie, co siedzi w mojej głowie


Czy to lęk 
Zamieszkał we mnie?
Tego nie wie nikt
Z jakim żyję strachem
Co w mej głowie siedzi?
Tylko złe myśli
Są jak demony
Pełne mroku
Boję się na każdym kroku
O każdej porze dnia i nocy
Zaczynam tracić siłę
Lecz nikomu tego nie powiem

Nikt nie wie
Co siedzi w mej głowie
Czy to dobre myśli?
A może jednak złe?
Jeden mętlik
Trudności w podjęciu decyzji

Czasem
Nawiedza mnie strach 
Gwałtowny
Niczym jak burza z piorunami
Nagle przywiewa
Wszelkie obawy
Niszczy każdą dobrą myśl
Żywioł zły

Chmury płyną 
Razem z wiatrem
Który przywiewa
Me uczucia
I myśli
Które nieustannie
W mojej głowie są
Nie mogą uciec
Siedzą we mnie
I nie mogą iść na chwilę
Nawet na spacer





------------------------------------------------------
 W naszych głowach mogą być najprzeróżniejsze przemyślenia, lecz czy zawsze będziemy się dzielić nimi z innymi? Według mnie niekoniecznie. Człowiek czasem potrzebuje chwili dla siebie, aby pobyć sam na sam ze swoim bałaganem w głowie i nikomu nie mówić o tym, co nas dręczy.   
 Towarzyszące myśli mogą skrywać nasz strach, bądź obawy, które są schowane wewnątrz naszej osoby i  nie chcemy pokazywać innym, że coś nas niepokoi, aby nie poczuć się niezrozumiani. Chowamy się ze swoimi emocjami na co dzień, niosąc maskę, jaką jest uśmiech. Z pozoru możemy wydawać się szczęśliwi, lecz jednak w środku nas skrywamy mrok, ciemność, pustkę, a choć w naszym życiu nie będzie dziać się nic negatywnego to i tak wyrzucimy z siebie cały nasz optymizm i będziemy snuć w naszych umysłach mroczne myśli, które pojawiają się często, niekontrolowanie.

 Zdjęcie do tego wpisu zapożyczyłam od Marty Bijan z teledysku "Nasze Miejsce". Następny post opublikowany na stronie będzie zainspirowany najnowszą płytą mojej ulubionej wokalistki. Obiecuję, że potem postaram się zadbać o bardziej optymistyczne teksty.